Subskrybuj
fot. Wydawnictwo Pauza
fot. Wydawnictwo Pauza
Autorka opowiadań oraz powieści Strupki, która znalazła się na długiej liście książek zakwalifikowanych do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus 2020. W 2021 r. została laureatką programu rezydencji w Broumovie przyznawanego przez Wrocławski Dom Literatury. W...

Wszystkie odcienie słabości

Co wpływa na wartość danej lektury? Narratorka najnowszej powieści Sigrid Nunez podpowiada, że „liczy się to, czego doświadczasz (…), uczucia, jakie wywołuje dana historia, pytania, jakie przychodzą ci do głowy, a nie opisane w niej fikcyjne wydarzenia”. W ten sposób podaje przepis na czytanie Słabszych i zaprasza do ćwiczenia czytelniczej uważności.

Autorka przenosi nas do Nowego Jorku podczas pandemii, gdzie śledzimy rozwój specyficznej przyjaźni między 60-letnią pisarką, chłopakiem z pokolenia Z i arą o imieniu Eureka. Choć na amerykańskim wydaniu Słabszych widnieje dopisek „powieść”, Nunez tworzy kolaż z rozmów bohaterów, anegdot i wyłapanych z literatury cytatów, którego spoiwem jest rozważanie nad tym, co oznacza być słabym i jak bardzo nasze słabości mogą wpłynąć zarówno na pogłębienie, jak i na rozkład relacji.

Można zarzucać autorce, że ciągle pisze tę samą opowieść, znajdziemy w Słabszych znane z jej twórczości – choćby z Przyjaciela i Pełni miłości – refleksje o zwierzętach, pamięci, pisaniu lub przyjaźni. Jednak Nunez przygląda się temu wszystkiemu poprzez szkiełko na tyle aktualnych wydarzeń i kontekstów, że lektura tej niepozbawionej humoru prozy to odświeżające doświadczenie.

Przepis na odczytanie Słabszych okazuje się sprawdzony. W pamięci pozostają przede wszystkim pytania, które wywołuje ta powieść-esej. Jednym z nich jest to, jak budować prawdziwe relacje w świecie pełnym obostrzeń: pandemicznych, międzygatunkowych, pokoleniowych, społecznych, twórczych. Z początku dla głównej bohaterki to niemożliwe. Ostatecznie to właśnie pielęgnowanie więzi przynosi ulgę.


Sigrid Nunez Słabsi tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2024, s. 224

Artykuł pojawił się w numerze: W kulturze ciągłej terapii