Opowieść o związku między Beatriz – zamożną Hiszpanką w średnim wieku – a znacznie starszym od niej polskim pianistą (jego imię i nazwisko – Witold Walczykiewicz – brzmią na tyle trudno dla hiszpańskiego ucha, że funkcjonuje on w narracji po prostu jako „Polak”). Co ich zbliżyło do siebie? Jego – zachwyt dla niej. Ją – zachwyt, który widzi w jego oczach.
To współczesna wariacja na temat miłości romantycznej, dworskiej, realizującej się bardziej w fantazji niż w codzienności. Beatriz nie bez powodu nosi imię ukochanej Dantego. Tym razem jednak to nie kochający mężczyzna, lecz adorowana kobieta opowiada całą historię i dzięki temu ma nad nią władzę. Zachowuje więc „bezpieczny sceptycyzm wobec schematów myślenia, które miażdżą i niszczą żywe istoty”. Przygląda się fascynacji Polaka ze zdziwieniem, litością – wobec ostatnich porywów erosa…