Mimo że w powieści nie brakuje wątków ciekawych, które mogłyby tę historię znacząco pogłębić (jak choćby dążenie do awansu społecznego za cenę wyrzeczenia się własnych korzeni), to bohaterowie ledwie zaznaczają je w zdawkowych monologach wewnętrznych. Z niejasnych powodów natychmiast one gasną, osuwając się w nieprzerwaną serię punktów zwrotnych (romansów, rozwodów, ciąż i pogrzebów) poprzetykanych żyćkiem. Wewnętrzne skonfliktowanie bohaterów nie przekłada się na ich działania, przemiany zaś dokonują się w ciszy, do której czytelnik nie ma dostępu. Historia obejmuje 48 lat, a ta rozległość tylko wzmaga złudzenie teleportacji do słynnej Grabiny z telewizyjnego tasiemca.
Napolitano serwuje…