Subskrybuj

Cztery siostry i nic więcej

Jest tak jak w Małych kobietkach – są cztery kochające się, dorastające razem siostry, jest matka oddana wychowaniu córek, nieobecny ojciec i chłopak (nie z sąsiedztwa, ale ze szkoły) dobrze sytuowany, lecz samotny. I żeby nawiązanie było wystarczająco czytelne, powieść L.M. Alcott to ukochana lektura sióstr Padavano.

Mimo że w powieści nie brakuje wątków ciekawych, które mogłyby tę historię znacząco pogłębić (jak choćby dążenie do awansu społecznego za cenę wyrzeczenia się własnych korzeni), to bohaterowie ledwie zaznaczają je w zdawkowych monologach wewnętrznych. Z niejasnych powodów natychmiast one gasną, osuwając się w nieprzerwaną serię punktów zwrotnych (romansów, rozwodów, ciąż i pogrzebów) poprzetykanych żyćkiem. Wewnętrzne skonfliktowanie bohaterów nie przekłada się na ich działania, przemiany zaś dokonują się w ciszy, do której czytelnik nie ma dostępu. Historia obejmuje 48 lat, a ta rozległość tylko wzmaga złudzenie teleportacji do słynnej Grabiny z telewizyjnego tasiemca.

Napolitano serwuje…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zodiakary, tarociary i gnostycy