Ludowość sprowadza się tu głównie do historii strajków i klasowych antagonizmów lub wykazania, że całkiem sporo górników miało lewicowe sympatie. Bardzo mało zaś dowiadujemy się o tym, jak żyli na co dzień oni sami i ich rodziny. Paradoksalnie więcej takich informacji autor wydobył o czasach dawniejszych niż tych całkiem współczesnych. Po okresie PRL-u biegniemy szybko, być może dlatego, że strajków na Śląsku było wtedy niewiele, jakby chachary stamtąd zniknęły…
Najciekawsze są momenty, w których Zalega odsłania paradoksalny status tego pogranicznego regionu – zarabiało się tu mniej niż w innych zagłębiach przemysłowych Niemiec (dlatego Ślązacy od dawna emigrowali),…