Jak sama przyznaje, latami oddawała się tworzeniu wyobrażonych list filmów nadających się na konkretne życiowe okazje: pierwszą randkę, utratę pracy czy seans z dziadkami. Wśród nieoczywistych propozycji pada np. Toy Story do oglądania z potencjalną drugą połówką na pierwszym spotkaniu albo Drużyna Pierścienia jako lecząca zwątpienie. I zdecydowanie największą jej mocą jest ta indywidualna perspektywa. Z łatwością możemy utożsamić się z autorką, gdy ta opisuje życiowe sytuacje, w których każdy z nas był. Tylko teraz znamy już na nie filmowe rozwiązania. „W kinematografii szukamy zarówno pocieszenia, jak i tego niezwykle ważnego potwierdzenia: że nie jesteśmy sami” – czytamy we wstępie do…
Redaktorka i promotorka miesięcznika „Znak”, zainteresowana feministyczną debatą nt. pornografii i pracy seksualnej oraz kulturą wizualną, publikowała m.in. w „Tygodniku Powszechnym” i „Czasie Kultury”