Przed rodziną nie ma ucieczki. Można się jej wyrzec, jednak wtedy wyrzeczenie także staje się częścią rodzinnej opowieści. W chwili narodzin wpadamy bezwiednie w konstelację zależności obciążeni postępkami byłych pokoleń lub uprzywilejowani dokonaniami protoplastów. I jak dowodził Tołstoj w najsłynniejszym cytacie o rodzinach w historii literatury, obciążenia są zdecydowanie bardziej interesujące niż urodzenie pod szczęśliwą gwiazdą. Nic więc dziwnego, że pisarze i pisarki bardzo chętnie eksploatują je w swoich utworach. Dysfunkcyjne. Toksyczne. Obarczone sekretem lub traumą. Pospolita rodzina szczęśliwa, tak podobna do każdej innej według Tołstoja, wydaje się świętym Graalem – wielu o niej słyszało, ale chyba nikt nie widział na własne oczy. Że jest to temat bogaty, udowadniają chociażby szerokie grzbiety powieści, które biorą rodzinę na warsztat – rzadko kiedy taka książka liczy mniej niż 500 stron. I trudno się dziwić – opis jednego niedzielnego obiadu może posłużyć przecież za pretekst do rozprawy o…
Pisarka i krytyczka literacka. Autorka książek Żywopłoty (2020) i Ucichło (2022), za które otrzymała Nagrodę im. Cypriana Kamila Norwida 2021 oraz Nagrodę Literacką Krakowa Miasta Literatury UNESCO. Jej artykuły, opowiadania i recenzje literackie publikowane były...