Subskrybuj
fot. Wydawnictwo Agora,
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Przyroda tuż za rogiem

„Dopiero uczę się zauważać miejskie rośliny, mój wzrok naturalnie podąża za ruchem zwierząt, muszę się mocno skupić, żeby zaczepić uwagę na nieruchomym zielsku” – pisze Stanisław Łubieński, wytrawny obserwator ptaków, o których opowiadał w „Dwanaście srok za ogon".

Jego nowa książka to ćwiczenie z wyostrzania wzroku na przyrodę w najbliższym, jego przypadku warszawskim, otoczeniu. Zarówno na ptaki, m.in. takie jak wytrwale podróżująca do Afryki białorzytka czy dokarmiana nielegalnie w więzieniu na Grochowie modraszka, ssaki, np. rejestrowane w fotopułapkach leniące się dziki, współdzielące duże nory borsuki i lisy, grzyby (drapieżną opieńkę) i wreszcie rośliny: dzielne i dzikie, ponad wszystko kochające życie. Niech za przykład posłuży tu „biegaczka stepowa” – pieprzyca, która czepia się innych roślin i przedmiotów, gubiąc nasiona. Łubieński patrzy na przyrodę z pokorą, mając w pamięci, że początki Warszawy sięgają XIV w., tymczasem przyroda była tu znacznie wcześniej. Badania pokazują, że już ponad…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nie jesteś swoją diagnozą