Subskrybuj
Fot. Wydawnictwo Czarne

Jak tu płasko!

Bywają poeci gór i jezior – szukający głębi lub metafizycznych uniesień. U Latronica – przeciwnie – chodzi o płaskość.

Jego Berlin ma w sobie coś ze stepu. Hipsterzy żyją w wiecznej flaucie – skuszeni obietnicą wolności, lekko melancholijni, przerażeni brakiem wyraźnych punktów odniesienia. Nie liczcie więc na szczególną intensywność. Po przybyciu do Niemiec Anna i Tom, młodzi graficy z włoskiej prowincji, „pieprzą się” wprawdzie, ćpają, a nawet chodzą do klubu dla swingersów. Wszystko to jednak krok po kroku, przy akompaniamencie kojącego ambientu, prowadzi ich ku pułapce umiarkowanego zadowolenia – z liczby lajków, stanu konta, takich sobie orgazmów. Obrazki instagramowego Berlina, które powstały w ich głowach przed przyjazdem, okazują się wiarygodne na poziomie estetycznym, zupełnie nie spełniają natomiast obietnic egzystencjalnych. Latronico opowiada o tym rozdźwięku chłodno,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sztuka uważnego podróżowania