Wymagający i bezkompromisowy, pozornie pełen ironicznego dystansu, przez niektórych uważany za aroganta, gdy już kogoś zaaprobował i obdarzył przyjaźnią, był serdecznym i hojnym człowiekiem mającym dla bliskich wiele ciepła i uważności. Wyróżnieni tym darem, stawali się przyjaciółmi za pośrednictwem poety, czasem już po jego śmierci, odnajdując się i zbliżając dzięki tajemnej więzi łączącej tych, dla których był on ważny. Wymownym dowodem ich wdzięczności są spotkania organizowane w Nowym Jorku, Sankt Petersburgu, Wilnie, Rzymie… Z pomocą przyjaciół żona poety, piękna Maria…
Redaktor naczelny Wydawnictwa Znak, krytyk literacki. Wkrótce ukaże się jego książka „Zagram ci to kiedyś…”. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem.