Wie Pan, że byłem w Polsce w poł. lat 80.? Pewnie wiele się zmieniło od tego czasu.
Nie sposób opowiedzieć o tym w kilku zdaniach. Ale jestem ciekawy, jak wiele zmieniło się w kwestii szczęścia. Współprowadzi Pan historycznie najdłuższe naukowe badania nad jego naturą. Współcześnie, gdy myśli się o szczęściu, to najczęściej jako o dobrym samopoczuciu. Wellbeing zdaje się priorytetem. Co jest ważniejsze: czuć się zdrowo ze sobą samym czy też mieć dobre relacje z ludźmi?
Bez wątpienia obie te rzeczy są istotne. Jednak badania, które prowadzę w ramach The Harvard Study of Adult Development, a które od 87 lat śledzą losy jego uczestników, jasno stwierdzają, że najlepszym predyktorem szczęścia i dobrego samopoczucia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego, są relacje z innymi ludźmi.
Możemy chyba potraktować to jako warunek szczęścia, lecz jeśli zastanowimy się nad szczęściem sauté, jak je Pan zdefiniuje?Poszukując odpowiedzi, często przywołujemy…