Adamowi Dannunowi brak dowodów na własną historię. „Wiem, że nie posiadam dokumentów, które by potwierdzały moje słowa. Moimi dokumentami są świadectwa ludzi, z których większość już nie żyje. Boję się, że jutro odwiedzi mnie historyk w rodzaju doktora Hanny Dżirajsa z jego naukowym dyskursem i powie, że skoro nie możemy poprzeć swoich wypowiedzi dowodami, to nie należy ich spisywać” (tłum. H. Jankowska) – czytamy w pierwszej części Dzieci getta zatytułowanej Mam na imię Adam. Dlatego kiedy główny bohater trylogii Iljasa Churiego po raz pierwszy świadomie decyduje się na opisanie tragicznej historii własnego życia, teczki opatruje jasną dyspozycją: spalić po śmierci. Odtworzenie…
Iranistka, orientalistka. O kulturze i polityce Bliskiego Wschodu pisała m.in. dla „Dwutygodnika”, „Małego Formatu” i „Polityki”. Redaktorka prowadząca serii „Rahla” w Wydawnictwie ArtRage.