Niedługo znów rozpocznie się gorączka przedświątecznych zakupów. Czy cała ta bieganina sprawia nam jeszcze przyjemność?
Odpowiem przewrotnie: wyobraźmy sobie sytuację, że ktoś nagle zabrania nam przedświątecznych zakupów. Jestem prawie pewien, że taki zakaz znacząco unieszczęśliwiłby jeśli nie wszystkich, to większość z nas. Ten eksperyment myślowy pokazuje asymetrię w budowaniu doświadczenia przyjemności. Łatwo przyjemność osłabić lub zniwelować, dość trudno ją zbudować i utrzymać na właściwym, stabilnym poziomie. W tym roku zakupowa gorączka może być mniejsza z powodu coraz bardziej galopujących cen – z większą uwagą przyglądamy się w Polsce temu, ile i jak wydajemy. Jestem ciekaw, jak sytuacja ekonomiczna Polaków wpłynie na doświadczenia hedonistyczne.
Jakie prezenty sprawić bliskim, by dawały radość, a równocześnie nie napędzały tej kapitalistycznej gorączki? Czy to w ogóle możliwe?Przede wszystkim warto się zastanowić, jak powstał zwyczaj obdarowywania. Wręczanie prezentów to element kultury konsumpcyjnej, która, jak każda inna kultura, składa się z rozmaitych nawyków,…