Subskrybuj
W.G. Sebald fot. Jillian Edelstein / Camera Press / BE&W
W.G. Sebald fot. Jillian Edelstein / Camera Press / BE&W
Angielska pisarka, autorka biografii m.in. Jean Rhys i Primo Leviego  

Prawdziwy Austerlitz

Czy W.G. Sebald przywłaszczył sobie czyjąś biografię, pisząc <i>Austerlitza</i>, jedną z najsłynniejszych powieści ostatnich dekad? A może zrobił jedynie to, co zawsze robią pisarze?

Świat literacki potwierdził opinię Trippa i Hamburgera, uznając Austerlitza za prawdziwe arcydzieło. Książkę i jej przekład pióra Anthei Bell nagradzano i w Anglii, i w Stanach. W 2019 r. „The Guardian” umieścił ten tytuł na piątym miejscu listy 100 najlepszych książek XXI w.

Nie będąc chirurgiem, Sebald stał się mistrzem cięcia i zszywania: kolażu literackiego.

W ten sposób powstał jego najdłuższy i najbardziej złożony tekst, który autor jakimś cudem połączył w spójną i przepiękną całość tak jak siostry Ashbury suknię ślubną w Pierścieniach Saturna. Szczegółowe omówienie tego koronnego dzieła wykracza poza ambicje książki Ciszo, przemów. Dlatego jestem zmuszona pominąć wiele tematów: np. niezwykłą opowieść o Terezinie z 11-stronicowym zdaniem i część fantazyjną na temat Andromeda Lodge; wirtuozerskie dygresje o architekturze epoki kapitalistycznej albo o uczuciach zwierząt, nie tylko psów, ale też myszy i kretów („kto wie – mówił Austerlitz – może śnią także ćmy albo sałata głowiasta w ogrodzie, gdy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy zwierzęta domowe są z nami szczęśliwe?