Subskrybuj
Kopia rzeźby Wenus z łachmanami Michelangelo Pistoletto w Neapolu fot. Enrico Della Pietra/Alamy/BE&W
Dziennikarz, wydawca i kurator. Redaktor naczelny polskiej edycji „Le Monde diplomatique”. Jest m.in. autorem książek Opium globalizacji (2004), Witajcie w cięższych czasach (2020) oraz Gry w rasy. Jak kapitalizm dzieli, by rządzić (2021), nominowanej do Nagrody Literackiej „Nike” 2022

Witajcie w kapitałocenie

Idea antropocenu zaciemnia fakt, że aż 50% ogółu emisji CO2 przypada na 10% najbogatszych, podczas gdy biedniejsze 50% ludzkości emituje zaledwie 10% CO2. To kapitał i kapitalizm, a nie abstrakcyjna ludzkość stanowi siłę przekształcającą planetę i to na nim spoczywa odpowiedzialność za pogłębiający się kryzys środowiskowy

„Nie możecie się uzależniać od wody. Opanuje was pragnienie i będziecie narzekać na niedostatek”.

Wieczny Joe, Mad Max. Na drodze gniewu

Wielki mistrz nostalgii za powojenną złotą erą amerykańskiego kapitalizmu Steven Spielberg w filmie Fabelmanowiewraca do swego dzieciństwa w szalonych latach 60. Opowiada o początkach fascynacji kinem, pierwszych próbach reżyserskich i idealnej rodzinie zamieszkującej idealny świat amerykańskiego przedmieścia. Szybko okazuje się, że ta cukierkowa wizja zawiera całkiem sporo gorzkiego nadzienia, ale niczego to nie ujmuje spielbergowskiej tęsknocie za starymi, dobrymi czasami wyrażonej w subtelnie dozowanych odcieniach technikoloru, czarze młodzieńczych odkryć i inicjacji, pietystycznym przywoływaniu dawnych cudów techniki adaptowanych do skali suburbiów z przystrzyżonymi trawnikami i basenami przy każdym domu. W jednej ze scen rodzina bohatera filmu zasiada do obiadu podanego na zastawie z tworzyw sztucznych. Po posiłku wszystko – talerze, szklanki i sztućce – ląduje w śmietniku, a pani domu może odetchnąć w objęciach męża pracującego w laboratorium NASA, któremu rodzina zawdzięcza nie tylko wiarę w podbój kosmosu przez człowieka, ale także plastikową zastawę. Spielberg świetnie oddaje optymistyczny nastrój tamtych czasów. Wolność osiągana niegdyś przez podbój i eksterminację „czerwonoskórych” ciągle sytuuje się w sercu amerykańskiego snu, tyle że teraz występuje w zmodernizowanej postaci – jako marzenie o lądowaniu na Księżycu albo o…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze: Pułapki samorozwoju