Jeśli wpiszemy do Google’a frazę „poeta John Deane”, wyszukiwarka dyskretnie dopytuje, czy nie zaszło nieporozumienie i czy na pewno przedmiotem naszego zainteresowania nie jest angielski poeta epoki baroku John Donne. Jeśli jednak zapewnimy ją, że nie doszło do pomyłki, zorientujemy się szybko, iż ten prawie nieznany w Polsce twórca to w świecie poezji irlandzkiej prawdziwy l’ homme orchestre: przede wszystkim autor kilkunastu tomików poetyckich i również wielu esejów oraz kilku powieści, założyciel organizacji Poetry Ireland, wydawnictwa Dedalus Press oraz ważnego pisma „The Poetry Ireland Review”. Jest też twórcą uhonorowanym licznymi laurami poetyckimi, nagrodami i wyróżnieniami.
Zapewne z chwilowej konfuzji przeglądarki internetowej niewiele wynika oprócz dość oczywistego faktu, że współczesny poeta irlandzki jest mniej znany niż autor Świętych sonetów. Jednak z wielkim Anglikiem sprzed czterech stuleci łączy go np. znaczenie, jakie dla obu poetów ma motyw wyspy. Jej fundamentalna rola w dziele Deane’a ma przede wszystkim podłoże autobiograficzne: poeta urodził się na wyspie Achill, na zachodnim skrawku Irlandii, gdzie ogromne fale Atlantyku co dzień rozbijają się o skaliste wybrzeże, a czasem…