„Nie dziw się, że choroby są tak niezliczone: policz kucharzy” – pisał w Listach Lucjusz Anneusz Seneka[1]. Zwyczaje żywieniowe Cesarstwa, osobliwie zaś powszechna w wyższych, zamożniejszych sferach, rywalizacja w ostentacyjnej rozrzutności, stały się jednym z istotniejszych powodów narzekań naszego myśliciela: „W szkołach retorów i filozofów panuje pustka. Lecz jakże ludne są za to kuchnie, ileż to młodzieży tłoczy się wokół kuchennych palenisk w domach różnych utracjuszów! (…) Na bóstwa dobre! Iluż to ludzi zatrudnia jeden brzuch!”[2].
By przyjrzeć się z bliska wystawności rzymskiej uczty (a jest na co popatrzeć), nikt nie będzie nam lepszym przewodnikiem od Gajusza Petroniusza, najwytworniejszego znawcy zbytku, noszącego dumny przydomek Elegantiae Arbiter – mistrza dobrego smaku na dworze cesarza Nerona[3]. Słynna Uczta Trymalchiona, zachowany niemal w całości fragment Petroniuszowych Satyryków, który stał się inspiracją Satyriconu Felliniego, posłuży nam oto, by…