Subskrybuj
Prof. dr hab., szef Katedry Języka Polskiego i Literatury na University of Illinois w Chicago oraz visiting professor na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor ponad 20 książek z zakresu literaturoznawstwa i filozofii, eseista, wydawca i tłumacz wybitnych dzieł światowej humanistyki. Ostatnio opublikował...

Inne światy, inne prawdy

Uważam, że można być humanistą, nie wierząc wcale w to, że humanistyka jest nauką. Co więcej, uważam, że myślenie o naukowości humanistyki jest zabójcze dla niej i najlepiej, gdyby w ogóle przestała o swojej naukowości myśleć.

Powiedziałaś to, a więc nie jest już to tylko w twojej głowie.

Lisa Simpson

 

Projekty

Dyskusja na temat humanistyki jest dziś absolutnie niezbędna z różnych względów. Jednym z najważniejszych jest to, że europejskie kryteria finansowania badań naukowych faworyzują ostentacyjnie nauki ścisłe. Ich przedstawiciele tradycyjnie traktują humanistykę jako piąte koło u wozu, którym jedziemy ku świetlanej przyszłości. Łatwo taki stan rzeczy wytłumaczyć, trudniej zaakceptować. Europejskie standardy jednoznacznie określają, kto jest naukowcem, a kto nie. Podpisana przez Komisję Europejską „Europejska Karta Naukowca”, definiując naukowca, wyraźnie i niedwuznacznie modeluje tę definicję na naukach przyrodniczych i społecznych. Naukowiec, wedle europejskich ekspertów, to „profesjonalista zajmujący się inicjowaniem lub tworzeniem nowej wiedzy, produktów, procesów, metod i systemów oraz zarządzaniem projektami, których to dotyczy”[1]. Bardzo znaczące jest to, że nauka zostaje tu odłączona od dydaktyki i podporządkowana niemal wyłącznierealizacji projektów naukowych, czyli pracy w laboratoriach lub zespołach badawczych. Jak wiadomo, istnieje „prawdziwa” albo „twarda” nauka, czyli nauka, której rezultaty znajdują zastosowanie w sferze publicznej (w przemyśle, w wojsku, w medycynie), i istnieje nauka jedynie „udająca naukę”, w ramach której niczego się nie produkuje i nie dokonuje żadnych odkryć. Taki jest też podział pieniędzy: finansowane są projekty społecznie użyteczne, zaś to, co łatwo wskazywanego pożytku nie przynosi, skazane jest na chałupnictwo. „Prawdziwy” projekt naukowy polega…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bankructwo humanistyki