„Ja tam wszystkiego nie wyczytałem,
bo i poco, jak się człowiek sam natęży,
to potrafi wymyślić to, co inni napisali.”[2]
Sposoby otwarcia i reguły preferowania wartości są zmienne w historii. W dziewiętnastym wieku „pojawiły się rozmaite dziejowe ethosy. […] tak interpretowano te prądy, które szły przez Polskę: romantyzm, pozytywizm, Młoda Polska – wszystko to były odpowiedzi na doświadczenie zniewolenia.”[3] Teraz mat ma zadać ethos nowy, ethos Solidarności. Wypowiedziany i spisany przez Tischnera zwie się: Etyka Solidarności[4].
Duch wolności wypełnia uniwersyteckie Collegium Witkowskiego – przepełnia salę wykładową młodymi. Tu – między Łabą a Kamczatką – żarzy się nowa Iskra[5]. Józef Tischner pokazuje jak nie ulec panu Komunie. Pokazuje, że nie więzień jest niewolnikiem, a ten tylko, kto uznaje swe kajdany.
Tischner mówi: Nie bądźcie niewolnikami! Jeśli nimi jesteście, możecie niewolę zrzucić odmawiając najpierw panu uznania.
Tom „Etyka a Historia” zbiera wykłady głoszone w latach stanu wojennego 1981-1983[6], na UJ, w Collegium Witkowskiego przy ul. Gołębiej 13, w auli. Obejmuje „Rozważania wokół Hegla”, „Rozważania wokół Kanta” i „Rozważania wokół Schelera”. Można by go z…