Z niezwykłym wzruszeniem czyta się zamieszczone w tomie relacje Błońskiego z dziejów rodziny i z różnych okresów jego życia. Dynamikę tej książce nadaje upływający czas, dojrzewanie i zmienność punktów widzenia. W pierwszym tekstów nie ma jeszcze tego Błońskiego, którego znaliśmy wszyscy: dojrzałego i uznanego w świecie literackim krytyka, z którego zdaniem liczyli się wszyscy. Jest dziecko z rodziny inteligenckiej, ale po różnych przejściach – przeganianej przez historyczne wydarzenia po Europie, czasem życiowo degradowanej, doświadczanej też przez rozmaite tragedie. Zawsze się zastanawiałem, czy takie losy były dla Polaków owego pokolenia typowe, czy stanowiły coś niezwykłego. Chyba jednak to pierwsze. Podobnie jak dość zwyczajne były związki rodzinne z innymi nacjami – tak jak silne i brzemienne w konsekwencje związki polsko-francuskie w przypadku rodziny Błońskich. I jeszcze jedna ważna rzecz, na którą autor wspomnień kładzie nacisk: edukacja rodzinna była wychowaniem w służbie wartościom moralnym. Rodzice, wujowie przyszłego krytyka byli ludźmi skromnymi, ale nieposzlakowanymi. Trudno przecenić to dziedzictwo w perspektywie czasów…
Polski krytyk i historyk literatury, profesor na Wydziale Polonistyki UJ. W 1985 r. został laureatem Nagrody Fundacji im. Kościelskich, w 1993 – członkiem jury tej nagrody. Przez jedną trzyletnią kadencję członek jury Nagrody Literackiej Nike,...