Subskrybuj

Eskapizm od kryzysu?

Zadając pytanie „Czy mamy w Polce powieść?”, Witowi Szostakowi chodziło zapewne o coś więcej niż tylko wyliczenie tytułów, które potwierdziłyby, że „powieści się przecież u nas pisze”. Jeśli jednak diagnozowany przez niego kryzys rzeczywiście występuje, to jak się wydaje, nie dotyczy on literatury gatunkowej. A jeśli nawet – to w odmienny sposób.

„Na salonach różnica między »pisarzem« i »pisarzem science fiction« odpowiada różnicy między »aktorem« i »aktorem porno«” – pisze Jacek Dukaj w najnowszej minipowieści o znamiennym tytule Science fiction, w dosadnym bon-mocie uchwytując to, o czym doskonale „wszyscy wiedzą”: fantastyka to z założenia literatura niepoważna, eskapizm od życia, w najlepszym razie maszynka do robienia pieniędzy na fanach Harry’ego Pottera i Władcy Pierścieni. Rozpatrując jednak rzecz sine ira et studio, jak faktycznie zważyć ciężar tekstu, jego znaczenie, istotność? Poczytnością? Podejmowaniem najpopularniejszych w danym czasie tematów? Liczbą prominentnych nagród? Grupą kontynuatorów? W prozie niegatunkowej jednym z wyznaczników – zwłaszcza…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Katolicy otwarci: Czy Kościół trzeba ratować?