Co oznacza termin „współczesny” w odniesieniu do tańca? Kiedy taniec staje się współczesny?
To trochę kłopotliwe pytanie, bo nie ma na nie jednej odpowiedzi. Jeśli próbować jej jednak szukać, to najlepiej chyba poprzez przeciwstawienie tańca współczesnego baletowi. Taniec współczesny bardzo intensywnie wchodzi w dialog z teraźniejszością, jest zanurzony w rzeczywistości i na różne sposoby się do niej odnosi: cytuje ją, przetwarza, komentuje, niekiedy wręcz aż po zajęcie politycznego stanowiska. Wskazując na balet jako na znajdujący się na przeciwległym biegunie w stosunku do tańca współczesnego, mam na myśli takie podejście do tańca, w którym stanowi on narzędzie do budowania pewnej struktury, mającej niewiele wspólnego z rzeczywistością, za to eksplorującej wątki baśniowe czy mitologiczne, dodatkowo struktury, której mocnym wyznacznikiem jest jej fabularność. W przedstawieniach baletu klasycznego raczej nie mamy do czynienia z komentowaniem rzeczywistości zastanej. I w tym sensie taniec współczesny jest czymś zupełnie innym.
Czyli jednym słowem, to taniec „zaangażowany”?
Może tak, ale w bardzo szerokim sensie, często niemającym nic wspólnego z zaangażowaniem politycznym, które jest jednak pewną szczególną, ekstremalną formą angażowania się w rzeczywistość.
Ta opozycja wobec tańca klasycznego stanowi główny wyznacznik tańca współczesnego? Tak, myślę, że ma ona zasadnicze znaczenie. Nie bez powodu taniec współczesny, który świetnie rozwijał się w Polsce w okresie międzywojennym, po II wojnie światowej w zasadzie…