Subskrybuj

Człowiek jaki to rodzaj?

Człowiek jaki to rodzaj?

Edytorial

  • Czy chodzi tylko o władzę? Spory Tischnera z marksizmem należą, w moim odczuciu, do jednego z ważniejszych wątków w jego intelektualnej biografii. Są także znakomitym przykładem umiejętności merytorycznej dyskusji z osobami o odmiennych poglądach, pozwalającej nie tylko lepiej poznać racje drugiej strony, ale i pogłębić własne stanowisko.

Temat miesiąca

  • Nikt nie rodzi się człowiekiem „Natura ludzka” nie jest czymś naturalnym, ale kulturowym. A co za tym idzie, wszelkie argumenty „z natury” mają charakter z natury rzeczy kulturowy.
  • Kościół szukający nowego języka Obawiam się, że pytania o role społeczne kobiet i mężczyzn, powody, dla których decydujemy się na rodzicielstwo, o znaczenie i społeczną pozycję małżeństwa, związki jednopłciowe, sens wierności i trwania w monogamicznej relacji rodzą się dziś w niejednej katolickiej duszy. I nie dzieje się tak dlatego, że zostaliśmy zarażeni jakąś ideologią.
  • On, ona, gender Na wielu uniwersytetach istnieją kierunki i specjalizacje, które mają gender w nazwie. Przez wiele lat nikomu to nie przeszkadzało i nie budziło żadnych protestów. Aż tu nagle pojawił się i zaczął straszyć potwór zwany „gender”. To jego nagłe objawienie się każe zadać dwa pytania. Pierwsze o to, co takiego w tym niewinnym dotąd genderze znaleziono, że można było z niego zrobić straszydło, drugie: dlaczego stało się to teraz?
  • Przemyśleć odwieczne na nowo Z jednej strony kultura czerpie z naszych uwarunkowań biologicznych i na nich się opiera, z drugiej – stanowi część ludzkiej natury, jest jej nieodłącznym elementem. Poszukując uniwersaliów kulturowych, możemy przekonać się, czy istnieją takie elementy ludzkiej biologii, które wszystkie społeczności odczytują w ten sam sposób, tworząc dla nich podobne interpretacje w swoich kulturach.
  • Różnimy się subtelnie Kiedy postawimy obok siebie nagą kobietę i nagiego mężczyznę, to różnica będzie kolosalna. Natomiast jeżeli obok siebie położymy dwa mózgi odmiennych płci, to różnic nie dostrzeżemy. Nie będziemy w stanie stwierdzić: to jest mózg męski, a to kobiecy. W tym sensie czegoś takiego jak płeć mózgu nie ma. Nie można mówić o dymorfizmie, takim jak w przypadku narządów płciowych. Co nie znaczy, że się nie różnimy

Debaty

  • Zapomniane ludobójstwo Krew polskiego chłopa spod Żytomierza ma taką samą wartość co krew pułkownika zabitego w Katyniu. W czczeniu ofiar totalitaryzmu nie powinno być Polaków pierwszej i drugiej kategorii.
  • Dlaczego wierzę w mitologię smoleńską? Z jednej strony mamy Polskę nowoczesną i postępową, europejską i otwartą na świat; z drugiej strony są „oni” – roszczeniowi, zacofani, niezdolni do pogodzenia się z teraźniejszością. O ile jednak łatwo zobaczyć, że „ich” mitologia posługuje się stereotypami, upraszcza, wręcz ogłupia, o tyle znacznie trudniej przyznać się, że powtarzając „nasze własne” mity, również czujemy się... zwolnieni z myślenia.
  • Bez broni w ręku Katyń nie został włączony do wizji polskiej martyrologii na tej samej zasadzie co powstanie warszawskie. Zauważmy, że wśród ofiar nie mamy przekroju społeczeństwa polskiego, tak jak mamy w powstaniu. Osoby przekazujące pamięć o Katyniu, ale również każde kulturowe odbicie tego wydarzenia, jak np. wiersz Zbigniewa Herberta Guziki, zwracają uwagę na fakt, że zginął tam kwiat polskiej inteligencji.

Idee

  • Wiara w dobie kryzysu Tak silna i oczywista, że aż niewidzialna wiara w pieniądz, gospodarkę i ekonomię zachwiała się mocno w posadach. Padła też wiara w zbawienne skutki nieuchronnego rzekomo procesu globalizacji. Padła – a raczej ujawniła, że jest wiarą właśnie, a nie koniecznością dziejową, duktem której zmierzać musimy ku naszej wspólnej przyszłości.
  • Historia z wódką W społeczeństwie tradycyjnym istniało bardzo wyraźne zróżnicowanie regionalne pod względem zwyczajów biesiadowania, ale także zróżnicowanie społeczne. Jeśli chcemy wyobrazić sobie życie tradycyjnej wsi, to sięgnijmy do XIX-wiecznych prac etnograficznych Oskara Kolberga. Proszę zobaczyć, ile tam jest opowieści, bajek, przypowieści. Kultura biesiadna nie jest tylko kulturą alkoholu, ale śpiewu, tańca i opowieści.
  • Papież i jego krytyka W tekstach publicystycznych, mających papieżowi za złe sympatię, jakiej doznaje on od świata, próżno szukać radości, że Duch wieje tam, gdzie chce, a dzięki świadectwu Franciszka promień światła Ewangelii dociera nawet do niewierzących. Pada za to poważne oskarżenie: o instrumentalne traktowanie biskupa Rzymu przez media i wykorzystywanie go do walki z Kościołem.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Piotra Zychowicza historia w wersji pop Historia bywa kapryśna, a suma błędów być może zawsze wynosi zero. Dlatego warto dokonywać głębszego namysłu i czasem wstrzymać się ze stawianiem kategorycznych ocen, zwłaszcza gdy pisze się trochę „inną” historię Polski, jak uczynił to Piotr Zychowicz.
  • Zemsta i ludobójstwo Ciekawa i ważna książka Nijakowskiego przynosi nowatorskie spojrzenia na centralną dla całego wywodu kategorię zemsty interpretowaną w kontekście masowych mordów. Trzeba zgodzić się z badaczem, że w zbrodni na masową skalę zadziwiająco często kluczową rolę odgrywało pragnienie odpłaty, wyrównania rachunków – faktycznych bądź urojonych krzywd.
  • Pisarz polski, pisarz śródziemnomorski Był humanistą w każdym calu i eseistą w wielkim stylu, który z nieodmienną powagą traktował swoje pisarskie rzemiosło. Uparcie dowodził, że Polska duchowo, w najlepszej części swej tradycji, leży nad Morzem Śródziemnym, a dzieła literackie powstające tu i teraz mają sens o tyle, o ile ich przeznaczeniem jest długie trwanie. 19 marca mija 10 lat od śmierci Zygmunta Kubiaka.
  • Życie jak życie Wiesław Myśliwski ani nie wymyśla, ani nie planuje swoich książek. One piszą się same. Wymykają się spod kontroli, zaczynają żyć własnym życiem. Może nawet jak u Luigi Pirandella zaczynają szukać autora i chciałyby przypisać mu przynajmniej część odpowiedzialności za to, co się dzieje na ich kartach, ale im się to nie udaje.
  • Laboratorium (w) ruchu Fascynuje mnie coś bardzo archaicznego. Chciałbym, żeby spektakle Krakowskiego Teatru Tańca były laboratorium, w którym może nawiązać się nić współodczuwania między widzem i osobą tworzącą. Najważniejsze w tym procesie jest to, co leży u podstaw tańca: przeniknięta obecnością fizyczność i świadek w osobie widza, który zostaje wciągnięty w taneczne działanie, zarażony nim.
  • Pomysleć taniec – po polsku Obcowanie z tańcem wymaga od widza głębokiego wczucia i empatii, a zarazem napiętej, analitycznej uwagi. To rodzaj czytania świadomym siebie ciałem.

Stałe rubryki

  • Coraz bliżej albo coraz mniej Dlaczego więc nie mielibyśmy po tamtej stronie pomagać w jakiś nieznany nam teraz sposób w tym wszystkim, co na ziemi próbuje się zrealizować tak, jak chcemy najlepiej?
  • Trutnie na wycieraczce Przedsiębiorcy mówią, że oskładkowanie umów śmieciowych pozwoli nam na własnej skórze przekonać się, czym naprawdę jest bezrobocie. Jest to dla mnie argument przeciwko oskładkowaniu równie rozsądny i przekonujący jak ten, że takiego słowa – „oskładkowanie” – po prostu nie ma.

Ilustracja okładkowa: Magda Wolna