Subskrybuj
Dziennikarz kulturalny, stały współpracownik „Dziennika. Gazety Prawnej”, „Gazety Telewizyjnej”, „Magazynu Filmowego”, „Aktivist”, Wirtualnej Polski i Interii, prowadzący premiery filmowe, wykładowca Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Miłośnik Iranu.

Bawić, uczyć, celebrować

Festiwal to rodzaj święta, długiego weekendu, który wymaga nie tylko oglądania, ale też wyjazdu poza miejsce zamieszkania. Dziś mekką dla fanów filmu stały się Wrocław z Nowymi Horyzontami pokazującymi kino artystyczne ze świata i Gdynia – Festiwal Filmowy, na którym prezentowane są rodzime produkcje.

W festiwalach filmowych uczestniczy kilka typów widzów. Polskę może reprezentować małżeństwo z Poznania – państwo Maria i Bogdan Kalinowscy, którzy zjeździli niezliczoną liczbę festiwali i przeglądów. Ponad 70-letni kinomani uczestniczą w festiwalach od lat 70. XX w. Widzieli ponad 11 tys. filmów, których tytuły zapisują w kolejnych kajetach. Chociaż dziś uchodzą za fenomen, w perspektywie może okazać się, że wyrosła im olbrzymia konkurencja. Festiwale kształcą kolejne pokolenia oddanych widzów, przyczyniając się do odrodzenia zjawiska kinofilii, która przeminęła z końcem lat 70. XX w. Zdominowane przez hollywoodzkie produkcje kina stały się wtedy przemysłem nakręcanym przez gigantyczne kampanie reklamowe, a filmy zaczynały przynosić większe dochody dzięki nowej platformie – prężnie rozwijającemu się rynkowi VHS. Zdarte kasety wideo z oglądanymi po wielekroć obrazami wykształciły nowe zjawisko: filmów kultowych, które stanowiły kość niezgody między rozmiłowanymi…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kiedy nadejdzie przyszłość