Oczywiście można kręcić nosem, że wciąż nie ma wznowień tych czy innych ich tekstów, ale którzy z emigracyjnych eseistów (nie mówię o powieściopisarzach i poetach) mają równie bogate życie pośmiertne? Przecież oprócz rozmaitych edycji szkiców i esejów ukazały się już obszerne tomy korespondencji Stempowskiego (m.in. z Jerzym Giedroyciem, Marią Dąbrowską i Bolesławem Micińskim) oraz zbiory listów Terleckiego do Andrzeja Bobkowskiego…
krytyk i historyk literatury, adiunkt na Wydziale Polonistyki UJ