Pracowite splatanie luźnych nici w zwartą i gęstą tekstową tkaninę to jedna z najbardziej rozpowszechnionych alegorii twórczości literackiej, kojarzona zwykle ze snuciem opowieści, których ciasne fabularne sploty wiążą, jak przyjęło się twierdzić, nasze życie z rzeczywistością. Po co sięgać dzisiaj po tak „wytartą” i „wyświechtaną” metaforę? Chociażby po to, aby zwrócić uwagę na skwapliwie na ogół pomijany materialny aspekt literatury, w którym objawia się jej przemijalność, nietrwałość, podatność na zużycie. Zużywają się słowa i zużywają się stworzone za ich pomocą literackie światy, żywe jeszcze niedawno kolory blakną, a na gładkiej i spójnej niegdyś fakturze pojawiają się…
Krytyk i historyk literatury, tłumacz, adiunkt na Wydziale Polonistyki UJ, autor książek Strategie negatywne w twórczości Tadeusza Różewicza oraz Więcej niż słowa. Literatura jako forma istnienia