Agnieszka Drotkiewicz: Duże wrażenie podczas lektury Wieku 21 robi jego spektakularna scenografia. Sceneria Wieku 21 to według mnie jeszcze jeden ważny bohater tej książki. Tak jak przy inscenizacji oper czy dramatów mówi się o szczególnej roli scenografa, tak ja dostrzegam tu bardzo ciekawie zakomponowaną przestrzeń – przemyślaną jako całość, w najmniejszym szczególe. Mam wrażenie, że pisze Pani tak, jakby Pani malowała, a Pani zdania przypominają często japońskie grafiki ukiyo-e: „Ptaki przysiadają na wiśniowej gałęzi”.
Ewa Kuryluk: Jestem wzrokowcem, Agnieszko, Kangórem z kamerą. Tło Wieku 21 to jakby ekran w zmiennych odcieniach morza i nieba. Praca pamięci i wyobraźni rzutuje na ten ekran krajobrazy i rzeczy, sylwetki ludzi…