Na kamiennym podeście, oparty o balustradę, siedzi ociężały mężczyzna o niezbyt inteligentnej twarzy. O jego zamożności świadczą kosztowne czarne jedwabie i atłasy oraz bieluśkie koronki. W upierścienionej ręce trzyma jakiś dokument i z pogardliwą rezerwą spogląda na żebraczkę w czerwonej kapocie, która proszalnie wyciąga dłoń. Synek kobiety kornie wznosi oczy do potencjalnego darczyńcy. Dom stoi nad wodą. Na okolonym okiennicą parapecie ustawiono bukiet, kwietną martwą naturę z przepysznym tulipanem. Nad sceną góruje wieża Starego Kościoła – jesteśmy w Delft, a dokładnie: przy najstarszym kanale miasta Oude Delft. Jest też na obrazie szczupła dziewczyna w wytwornej sukni, ze złożonym wachlarzem i w komplecie perłowej biżuterii (sznureczek na szyi, bransolety, kolczyki). O…
Prof. dr hab., pracownik naukowy Wydziału Polonistyki UJ. Anglista i polonista przekwalifikowany na niderlandystę i historyka sztuki. Znawca dawnej kultury holenderskiej, tłumacz literatury niderlandzkiej, zbieracz fajansów, książek i rupieci. Opublikował 25 książek (w tym 10...