Coś, co szumnie zwykło się nazywać domem rodzinnym, w moim przypadku wcale nie było domem, ale trzypokojowym mieszkankiem na krakowskim os. Podwawelskim, które to osiedle wcale nie znajdowało się pod Wawelem. Mieszkaliśmy na ostatnim piętrze. Z okna pokoju rodziców, owszem, widać…
Prezes Fundacji im. Wisławy Szymborskiej. Pracuje na Wydziale Polonistyki UJ. Bywa tłumaczem z języka angielskiego, pisuje też książki dla dzieci i dorosłych.