Subskrybuj
Joanna Papuzińska fot. Maciej Zienkiewicz/Agencja Wyborcza.pl
Doktorka nauk humanistycznych, krytyczka literacka, poetka. Pracuje jako bibliotekarka i logopedka. Założycielka kolektywu piszących dziewczyn „Sfinga”

Profesorka bajarka

Joanna Papuzińska przypomina, że czytamy dzieciom nie po to, by wzrósł ich iloraz inteligencji, lecz by budować wspólnotę i uczyć w niej uważności na siebie nawzajem.

Wspinam się na piąte piętro starej warszawskiej kamienicy. Jest bardzo gorąco, towarzyszy mi stres – mam zrobić wywiad z legendą polskiej literatury dla dzieci. Do tego lekka zadyszka na schodach. Tymczasem zza kolejnego zakrętu wyłaniają się otwarte drzwi. Staję w progu niepewna, co dalej. Na środku dużego przedpokoju w ciszy zatrzymał się pies corgi. Patrzy na mnie uważnie i odwraca się, jakby miał zaprowadzić mnie do swojej pani. Po chwili pojawia się sama Papuzińska. Drobna, serdeczna, starsza pani o ciepłym spojrzeniu, równocześnie naturalnie wzbudza szacunek, jest przenikliwa. Jak archetypowa przewodniczka z baśni. „Nierzeczywistość zdarza się niespodziewanie” – to zdanie, które wtedy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Glukozowe pułapki