Rondo Wiatraczna jest symbolicznym centrum Grochowa, jest jego początkiem, a jednocześnie jego końcem. Jest studnią dudniącą od echa codzienności. Jako przestrzeń kolista – a więc niejako doskonała i przedustawna, synonim prapoczątku, źródło wszelkiej rzeczy i wszelkiej formy – jest zarówno wyzwoleniem, jak i uwięzieniem. „Nie istnieje człowieku wyjście z tego ronda” – pisze w wierszu zamieszczonym w Rondzie Wiatraczna Marek Bieńczyk. Kto jest autorem tego wiersza? Może to – obecny w innych książkach tego autora – Jan Jo Rabenda, będący alter ego Bieńczyka, ewentualnie jego literackim bliźniakiem, niewykluczone też, że diabolicznym rewersem pisarza? A może to Prorok, narrator Ronda…?
Ale kim jest ów Prorok? I czym w istocie jest samo Rondo… – prozą, esejem, autofikcją?
Jesteśmy bezradni,…