Pytanie jednak, czym ten świat – świat poza ludzkim doświadczaniem go – miałby być? Jak nazwać tę przestrzeń, skoro istnieje poza sferą naszego języka? I w czym zasadniczo różniłaby się od tej, w której egzystuje człowiek? Czy chodzi jedynie o biologię – o oddanie siebie przyrodzie tak, jak robią to inne istoty – w całości, bez pretensji do życia w innym porządku? Czy to przez swój rosnący mózg, jego dociekliwość,…