Subskrybuj
Dr historii, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, specjalizuje się w dziejach Europy Środkowej w XX w.

Dziewięć mgnień Bułgarii

Subiektywne spojrzenie na Bułgarię, jakie daje polskim czytelnikom Sylwia Siedlecka, to niespełna 300 stron wyśmienitej lektury.

Dziewięć reporterskich migawek to zbyt mało, by opowiedzieć wszystko, ale zdecydowanie dość, by pobudzić apetyt na samodzielną wyprawę i dalsze lektury.

Losy Bułgarów od końca II wojny światowej do dziś spinają jak klamrą postaci komunistycznego dyktatora Żiwkowa i jego ochroniarza, a dziś demokratycznie wybranego premiera Borisowa. Eksploatowana przez nich niechęć do intelektualistów czy odwoływanie się do ludowego resentymentu wobec elit to lejtmotyw jakby znany, ale i na swój sposób wyjątkowy. Tak jak wyjątkowe w komunistycznej rzeczywistości były mistyczne skłonności Ludmiły, córki Żiwkowa, czy postać Wangi – niewidomej jasnowidzki, uwielbianej przez lud, ale cenionej też przez cara i komunistów.

Najbardziej pasjonujące okazują się fragmenty poświęcone bułgarskiej kulturze i obyczajowości. U Siedleckiej nie ma bowiem krzty pretensjonalności, której często nie potrafią się ustrzec autorzy piszący o Bałkanach. Złote piachy to uważność, precyzja i prawdziwa reporterska pasja. Chłopska kultura, stanowiąca fundament dzisiejszej bułgarskości, wzbudza dzięki temu nie tylko ciekawość, ale szacunek i trudno uchwytną tęsknotę.

W opowieści o odległym kraju możemy przejrzeć się jak w lustrze. Zjawiska, które zwykliśmy uważać za swoiście polskie, Bułgarzy uznają często za własne. Dzięki temu, oprócz poszerzenia horyzontów, polski czytelnik dostaje solidny materiał do (auto)refleksji. Lektura obowiązkowa.

_

Sylwia Siedlecka

Złote piachy

Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019, s. 285

Artykuł pojawił się w numerze: My, rodzice osób LGBT+