Przyjęło się określenie „displaced person” [„osoby przemieszczone”]. Ten artykuł natomiast dotyczy „displaced books”: milionów książek z prywatnych, kościelnych i publicznych zbiorów z Pomorza[i], Śląska i Prus Wschodnich, które znalazły się w nowym, narodowym kontekście w związku z wytyczeniem niemiecko-polskiej granicy na Odrze i Nysie. Z polskiej perspektywy traktowano te „porzucone” książki z niemieckich bibliotek jako własność państwową i jako taką chroniono przed dalszą grabieżą, dewastacją i zniszczeniem. Podczas gdy w polskich publikacjach do dzisiaj mówi się o „zabezpieczonych zbiorach bibliotecznych”, w Niemczech te same książki szybko znalazły się w rubryce „zrabowane dzieła kultury”. Dwa kraje – dwie kultury pamięci, które podkreślają to, co dzieli. Można by było jednak – próbę takiego podejścia chcę podjąć w tym miejscu – opowiedzieć na nowo historię tych książek z perspektywy europejskiej. Od końca wojny książki te są przedmiotem dyplomatycznych, politycznych i…
Dr hab., szwajcarska romanistka, wykładowczyni literatury francuskiej na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. Specjalizuje się w literaturze oświecenia oraz sieciach wymiany intelektualnej, bibliotekach i organizacji wiedzy w XVIII-wiecznej Europie