Czy istnieje różnica pomiędzy czytaniem „profesjonalnym” a „amatorskim”? Po co właściwie się czyta?
Ryszard Nycz: W czytaniu profesjonalnym – oczywiście upraszczam – chodzi o poszukiwanie autonomicznego znaczenia, które jest zdeponowane a nawet zaszyfrowane w tekście, a to wszystko, co jest subiektywnym przeżyciem, jest marginalizowane i traktowane jako niewłaściwe. Po stronie amatorskiego odbioru dzieła sztuki pozostaje to, co jest wzięciem na własną odpowiedzialność bodźców płynących z tekstu. Jeśli przeprowadzimy takie przeciwstawienie, to okaże się, że zbyt wiele tracimy, uprawiając czysto profesjonalną lekturę. Istnieje spory margines rzeczy cennych i istotnych dla każdego człowieka i dla kultury w ogóle, który jest tłumiony czy marginalizowany przez intelektualistyczny model rozumienia dzieła sztuki. Trzeba pamiętać o tym, co się w ten sposób traci, i próbować szukać takich sposobów, które by pozwoliły reaktywować zmarginalizowane sposoby odbioru….