Subskrybuj

Nakarmić nieczułego boga

„Gorzko, gorzko” – trzeba było wołać w dzieciństwie do os krążących nad drożdżówką, żeby je odgonić od słodyczy; „gorzko, gorzko” – krzyczą weselnicy do pary młodej, chcąc sprowokować nowożeńców do pocałunku.

W świecie wszystko, co słodkie, sąsiaduje z goryczą, co jasne – styka się z ciemnością, a zapisane dawno temu w języku prawdy, ludzkie lęki są wieczne – przypominają o tym formuliczne zwroty.

Moc tych prawd i lęków w nowej powieści pokazuje Joanna Bator na przykładzie czterech pokoleń kobiet, a tytuł, który kopiuje wspomniane przeze mnie słowa zaklęcia, ma przypominać, że sięganie po słodycz przyniesie w życiu tych kobiet różne konsekwencje.

Jak w swoich najlepszych powieściach (w Piaskowej Górze czy w Ciemno, prawie noc), autorka ustawia kobiety w mocnych pozycjach. Patrzeć można tylko z ich perspektywy albo w ogóle. Jednak protagonistki zapłacić za to mają bólem i goryczą, na które…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Którędy do snu?