Subskrybuj

Którędy do snu?

Którędy do snu?

Edytorial

  • Bądźmy solidarni z dziennikarzami Piszę ten edytorial kilka dni po tym, gdy potwierdziły się doniesienia o kupnie przez Orlen od niemieckiego wydawcy kilkudziesięciu regionalnych dzienników (m.in. „Polska The Times”, „Dziennika Zachodniego”, „Gazety Pomorskiej”, „Dziennika Łódzkiego”, „Dziennika Polskiego”) i ok. 150 lokalnych tygodników.

Temat miesiąca

  • 24/7 < 8/24 Późny kapitalizm coraz lepiej organizuje się w godzinach nocnych. Jeśli jednak nie ograbia nas to z długości snu, to znaczy, że po wiekach dominacji modelu porannego, związanego ze społeczeństwami rolniczymi, nocne marki nareszcie odnajdują swój genetyczny rytm aktywności i spoczynku.
  • Nie opowiedzą nam swoich snów Jerzyki, skalary, koty i niedźwiedzie – wszystkie śpią, a większość prawdopodobnie także śni. Jakie są ich nocne zwyczaje? Które nas zadziwią? Czy miewają koszmary?
  • Między wspomnieniem a obietnicą Sny to literatura sprzed literatury. Gdy 3 tys. pokoleń temu naszym przodkom w ich jaskiniach, zasiadającym nieodkrytym jeszcze kołem wokół świeżo odkrytego ognia, wyczerpywał się temat wczorajszych łowów na mamuta i wdzięków neandertalskich dziewuch – co sobie opowiadali? Sny.
  • Śpijcie spokojnie Jeśli nocą pracujemy, a potem próbujemy to odsypiać, to, po pierwsze, nigdy nie śpimy równie długo, po drugie, wcześniej pojawiają się choroby, takie jak cukrzyca, nadciśnienie, otyłość, zespół metaboliczny.

Idee

  • Trumpizm zmienił obywateli w kibiców Partie polityczne coraz częściej traktują wyborców tak jak kluby piłkarskie swoich fanów. Zwycięstwo ukochanego klubu nie przynosi kibicom żadnych korzyści materialnych, ale poprawia nastrój, napawa dumą, daje chęć do życia. Trump doskonale rozpoznał tę rosnącą potrzebę emocjonalnego triumfu.
  • Cyniczne supermocarstwo Hasło „Po pierwsze, Ameryka” i transakcyjne podejście do polityki zagranicznej to nie wynalazki Donalda Trumpa, ale zasady obowiązujące przez większą część historii USA. W kolejnych dekadach nabiorą one jeszcze większej mocy.

Publicystyka

  • Marcin Król, człowiek wolny Demokracja nie może być „zimna”. Musi zawierać jakąś treść, jakąś wizję dobrego życia, nie może ograniczać się do „letniej wody w kranie” – temu przekonaniu Marcin pozostawał wierny przez całe życie.

Stacja: literatura

  • Buty W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Barbary Sadurskiej. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką.

Felieton

  • Kontakt z podłożem Dotknij mnie znaczy zwykle użyj dłoni – przynajmniej na początku. To jednak złudzenie. Dotykamy przecież świata całym ciałem, choć jest to dotyk zapośredniczony warstwami ubrań i obuwia, które na siebie wkładamy.
  • Akrobaci już tu nie mieszkają Przyszli, gdy przestało padać, jakoś po jedenastej. Obaj w naciągniętych na głowę kapturach, nieśli podłużny tłumok i gdyby nie pora, miałabym pewnie kryminalne skojarzenia. Rozwinęli go, zarzucili, a potem ten nieco wyższy odsunął się kilka kroków, oparł o ściankę garażu, wyciągnął z kieszeni smartfon i zaczął pykać, gestem ponaglając tego niższego.
  • Halo, pasterze – tu owca Oskarżam Was, że milczeliście, chociaż wiele wskazuje na to, iż przynajmniej niektórzy z Was wiedzieli o abp. Paetzu i kard. Gulbinowiczu… Dlaczego żaden z Was nie zaprotestował – w imię więzi z Jezusem i Ewangelią, którą przy każdej okazji deklarujecie?

Społeczeństwo ◆ świat

  • Instrukcja obsługi szalupy Pewnego dnia zapytano mnie, jaka jest moja misja zawodowa. „Skąd mam wiedzieć?” – odpowiedziałem i zacząłem się zastanawiać nad tym, co mną kieruje, kiedy wybieram takie, a nie inne wyzwania. Ustaliłem, że interesuje mnie szukanie alternatywnych rozwiązań dla ludzi, którzy nie mieszczą się w systemie.
  • Wojna o dom 30 lat temu w Górskim Karabachu Ormianie zdobywali spalone azerskie czołgi. Z dwóch robili jeden i ruszali do boju. Dziś nad głowami żołnierzy i ludności cywilnej latają drony, które niosą śmierć. Karabachska wojna przeniosła się w XXI w., a w nowej odsłonie konfliktu zyskał Azerbejdżan.

Ludzie ◆ książki ◆ zdarzenia

  • Powidoki Pod zamkniętą powieką odwiedzają nas nie tylko sny, ale też powidoki. Dzięki właściwościom siatkówki po chwili wpatrywania się w przedmiot odbijający światło, gdy zamkniemy powieki lub skierujemy wzrok w inną stronę, przez jakiś czas trwać będzie przed naszymi oczami jego kształt o odwróconej jak w negatywie barwie.
  • Jeż na autostradzie: Gość-inność Powiedzieć, że czas jest trudny, to nic nie powiedzieć. Listopad, od kilku dni prawie nie wychodzi słońce, szkoły zamknięte, uczelnie zamknięte, restauracje i bary zamknięte i strach otwierać gazetę, tak rzadko wiadomości tej jesieni bywają krzepiące. Sięgam po wiersze Sośnickiego z silniejszym niż zwykle poczuciem nietrwałości wszystkiego, w tym samej siebie, zagrzebuję się w starych, dobrze znanych tomach i robi się lepiej, nie weselej, ale jakby jaśniej, mniej obco.
  • Cykl rewolucyjny, czyli jak zbawić suwerena Znów można mieć wątpliwości, czy to książka „zapomniana”: powstałą w 1835 r. Śmierć Dantona Georga Büchnera wystawiono w reż. Barbary Wysockiej w Teatrze Narodowym w Warszawie trzy lata temu. Ale wydano tylko raz, w 1956 r.
  • Nakarmić nieczułego boga „Gorzko, gorzko” – trzeba było wołać w dzieciństwie do os krążących nad drożdżówką, żeby je odgonić od słodyczy; „gorzko, gorzko” – krzyczą weselnicy do pary młodej, chcąc sprowokować nowożeńców do pocałunku.
  • Dziura w totalności Jaka wizja przyszłości najbardziej wytrąca z równowagi? Wbrew pozorom wcale nie kreująca fantastyczne światy, ale ta, która bazuje na znanym uniwersum z pewnym przesunięciem. Koncept powieści Na / pół Jasmina B. Freliha, słoweńskiego pisarza i tłumacza, opiera się na tym, że nowa rzeczywistość narasta na naszym starym świecie. Powoli pochłania też całą wiedzę o nim.
  • Biografia Perły Książka Holly George-Warren to, po pierwsze, biografia Janis Joplin, którą nie bez przesady nazywa się najbardziej charyzmatyczną wokalistką XX w. Po drugie – rzetelne kompendium wiedzy o amerykańskiej scenie muzycznej od lat 30. do 70. Po trzecie, i być może najważniejsze, lektura o życiu w bluesie (blues to nie tylko gatunek muzyczny, ale określenie chandry i melancholii).
  • W pogoni za ostrością Fotografowie przyrodniczy Łukasz Łukasik i Magdalena Sarat to autorzy ilustrowanej gawędy przyrodniczej, okraszonej sytuacyjnym humorem, Łosie w kaczeńcach. O czym milczy Biebrza.
  • „Czego pragnie czarny człowiek?” Wybielić się lub zniknąć – przez zbyt długi czas taka była alternatywa dla osób czarnoskórych. Asymilacja oznaczająca całkowite wyrzeczenie się siebie albo anihilacja, gdyż biały człowiek nie potrafi funkcjonować obok Innego, który go przeraża i któremu jednocześnie zazdrości.
  • Odcienie smutku i nadziei „Przywyknij albo zdechniesz!” – tak witali polskich przesiedleńców zwierzchnicy kołchozów, sowchozów czy lesobaz. Te brutalne słowa nie były sadystyczną groźbą. Były radą. Bo przesiedleńcy musieli nauczyć się żyć na nowo.
  • Celulozowe sny Franza Kafki Kafką kinomanem, stałym bywalcem praskiego kina Orient, Zischler zajmował się prawie 40 lat. Przez ten czas zgromadził imponujący materiał badawczy, na który składają się m.in. zdigitalizowane archiwa wytwórni Gaumont i Pathé oraz kopie recenzji, plakatów i prospektów filmowych pochodzących z początku XX w.
  • Człowiek na skraju Po niewielkim zbiorze autobiograficznych tekstów zatytułowanych „Siedem dobrych lat” Etgar Keret powraca z iście kosmicznym rozmachem – zbiorem opowiadań pełnym, różnorodnym i zarazem spójnym.
  • Chłodna precyzyjność Antologia wierszy południowych sąsiadek jakby na przekór wszystkim skojarzeniom związanym z Czechami ciąży ku innemu kierunkowi. Odsyła w stronę północnego nieba, powietrza, zimnego morza.
  • Przekorny kanon Co prawda, odkurzyliśmy już Coco Chanel, Fridę Kahlo, Virginię Woolf i Jane Goodall, ale wciąż nie pozbyliśmy się niedopowiedzianej strony publikowanych chętnie zbiorów kobiecych postaci, za którymi ciągnie się jak cień teza o wyjątku potwierdzającym regułę.
  • Dać dziecku wybór Bardzo ważne jest umożliwienie dziecku kontaktu z różnymi formami graficznymi. Człowiek w okresie dzieciństwa jest w stanie zauważyć i wyobrazić sobie znacznie więcej niż dorosły. Byłoby wielką szkodą zmarnować ten niepowtarzalny czas.

Ilustracja okładkowa: Adam Kosik