Subskrybuj
dr literaturoznawstwa, krytyczka literacka. Autorka książki Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg (2014). Prowadzi zajęcia w Katedrze Krytyki Współczesnej przy Wydziale Polonistyki UJ. W miesięczniku zajmuje się rubryką Stacja: literatura.

Gdzie ci mężczyźni

„Za kulisami mizoginizmu widzimy przede wszystkim gniew, lekceważenie, pogardę, nienawiść spotęgowaną aż do wściekłości i szału (…). [D]zisiaj gromadzenie argumentów przeciwkokobiecych jest zjawiskiem wtórnym, podczas gdy pierwotnym bodźcem jest nienawiść, niemająca nic z  nauką wspólnego” – tak zakończył artykuł z cyklu „Za kulisami mizoginizmu” Paweł Hulka-Laskowski.

Brzmi niepokojąco znajomo, a  przecież tekst ma już ponad 100 lat, ukazał się w 1913 r. na łamach „Bluszczu”. Dziś ten i inne artykuły-manifesty sojuszników ruchów emancypacyjnych (m.in. Józefa Zielińskiego, Ludwika Krzywickiego, Piotra Chmielowskiego i Aleksandra Świętochowskiego) można przeczytać w Głosach sojuszników spraw kobiet Macieja Dudy. Ta książka przypomina: coś już się wydarzyło i jeśli zależy nam na ruszeniu z miejsca, trzeba poznać herstorię, ale i historię ruchu emancypacyjnego. Sporo już powiedziano o działaniach aktywistek, lecz co wiemy o działaniach wspierających idee emancypacyjne mężczyzn? Niewiele.

Książka Dudy podejmuje pożyteczną próbę rekonstrukcji historii sojuszników ruchów na rzecz praw kobiet.

Wydawać by się mogło, że jesteśmy gdzie indziej niż bohaterowie pracy autora: lata 70. XIX w. czy początek XX w. są tak odległe, dziś nikt nie kwestionuje już praw obywatelskich kobiet, w tym prawa do edukacji, prawa do pracy, do decydowania o sobie. Czy rzeczywiście? Reakcje wsteczne karmią się przekonaniem, że nie tylko wszystkie problemy zostały załatwione, ale i że te starsze rozwiązania, tzw. tradycyjne, z oddali wyglądają na całkiem niezłe. Jeszcze w poł. lat 80. Margaret Atwood odpowiedziała Opowieścią podręcznejna triumfalny pochód konserwatyzmu, na zmęczenie i niechęć córek, na ich brak wiedzy o tym, co właściwie robiły ich matki. Dobrostan gasi czujność, a zmiana emancypacyjna jest krucha, trzeba ją więc pielęgnować. ###banner### Duda ostrożnie i z powodzeniem wykonuje rekonstrukcyjną pracę badawczą: omija pułapkę „ojców” (ale też: „opiekunów” czy „mecenasów”), pyta o „sojuszników”, nie odwracając uwagi od głównych bohaterek procesów emancypacyjnych, przygląda się aktywnym w przestrzeni publicznej mężczyznom i sprawdza, co…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Planeta Śląsk