Subskrybuj
Krytyk, judaista, literaturoznawca, doktorant Katedry Antropologii Literatury i Badań Kulturowych UJ. Wykładał w Instytucie Judaistyki UJ. Zajmuje się tożsamością żydowską w nowoczesności, a także związkami późnego kapitalizmu i depresji (w świetle literatury niepokoju późnej nowoczesności), o których przygotowuje książkę.

Maurice mroczny

Blanchot znany ze swoich pism eseistycznych i myśli zapładniającej wielu filozofów (m.in. Jacques’a Derridę) przypominany jest w Polsce także jako prozaik.

Krótkie prozy Blanchota (który wzbraniał się przed nazywaniem ich powieściami) w sposób radykalny zrywają z tradycyjną narracją: uporządkowaną fabułą, wyrazistymi postaciami, potoczystością. Jego słynny Tomasz Mroczny jest enigmatyczny i gęsty, niepozostawiający czytelnikowi żadnych punktów odniesienia.

###banner###

Przetłumaczony właśnie przez Annę Wasilewską Wyrok śmierci, który Francuz opublikował po wojnie, zrazu wydaje się mniej mglisty, niemal klarowny. Blanchot znów raz po raz krąży obsesyjnie wokół śmierci. Pierwsza część, napisana językiem przejrzystym, niemal protokolarnym, zdaje relacje z ostatnich dni przyjaciółki narratora J., która ma symbolizować zmarłą na suchoty bliską kobietę. Druga część nieco nieoczekiwanie zrywa z tą – skądinąd pozorną – przejrzystością i osuwa…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Z czego się śmiejemy