To raz liryczne, raz dziennikarskie odkrywanie Kaszub z perspektywy geograficzno-społecznej splata się silnie z perspektywą historyczną. Autor nie poddaje się jednak sztywnym ramom kompozycji, woli kluczyć, sięgając po rozmaite skojarzenia i dygresje (dotyczące np. epigenetyki czy historii Bałtyku). Opiera się na własnych spostrzeżeniach, na literaturze przedmiotu, rozmawia, prowadzi śledztwa. Na Kaszubów stara się patrzeć panoramicznie, by uzyskać obraz maksymalnie szeroki. Nie czyni tego wprost, lecz stosuje swoistą dedukcję, stawiając na podążanie od szczegółu do ogółu. Jednak jako że woli Kaszuby pokazywać, niż je oceniać, chce, byśmy ogólny obraz zrekonstruowali sami. Szczegół tworzą lejtmotywy reporterskiej pracy Słomczyńskiego, czyli…
Kustosz w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej – Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu, filolog polski, włoski i klasyczny