Biorąc jednak pod uwagę wybiórczą pamięć ludzi i niechęć w dzieleniu się „ludzkimi cnotami” ze zwierzętami, Carl Safina postanawia przybliżyć nam złożone zwierzęce kultury. Koncentruje się na kilku gatunkach: kaszalotach, u których zgłębia ich niezwykły język i silne więzy klanowe, arach żółtoskrzydłych, gdzie poszukuje sensu ukrytego w pięknie ich śpiewu czy jaskrawym upierzeniu, oraz szympansach zwyczajnych, przypominających ludzi w swej impulsywności.
###banner###
Zadanie to wydaje się momentami przerastać autora, który wchodzi w rejestry zbędnego patosu i quasi-metafizycznych rozważań. Choć sam krytykuje taką postawę, zdarza mu się przypisywać znaczenia tam, gdzie nie można do nich dotrzeć. Narzuca bowiem zwierzętom swoją wizję ich świata i zachowań. Nagina wnioski…