Każdy z przytoczonych problemów, z którymi borykają się polskie mniejsze miejscowości, ilustruje historia innego bohatera: z innymi bagażem życiowym, planami i marzeniami. Większość z nich łączy jedno – chęć (chociaż często podszyta sporym rozczarowaniem) pozostania w swoim rodzinnym mieście. Słowem kluczem do opisania powyższych problemów powinien być jednak „brak”. Brak pomysłu władz na to, jak poradzić sobie ze skutkami transformacji ustrojowej, brak gotowości włodarzy miasteczek do współpracy z mieszkańcami, brak możliwości znalezienia mieszkania, brak nowych miejsc pracy, brak opieki medycznej czy nawet brak właściwego zagospodarowania przestrzennego. Wszystko to przekreśla szanse na stworzenie dobrej…
Historyczka sztuki, entuzjastka miejska, dzieląca swój czas zawodowy na projekty z zakresu kultury i marketing