Subskrybuj
Janusz Poniewierski
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.

Miejsce

Rozumiem względy ekonomiczne i prawo właścicieli do dysponowania swoim majątkiem. Niestety, czasem cierpią przy tym tzw. wartości wyższe – i w jakiś sposób trzeba je chronić. Byłoby dobrze, gdyby ludzie Kościoła, którzy lubią głosić kazania o tym, że trzeba raczej „być” niż „mieć”, starali się o tym pamiętać.

Myślę dziś szczególnie intensywnie o pewnym miejscu, którego już nie ma.

To miejsce to – istniejąca w latach 1995–2015 w kamienicy przy ul. Kanoniczej 15 w Krakowie (w ramach Fundacji św. Włodzimierza Chrzciciela Rusi Kijowskiej) – kaplica pw. św. Męczenników Borysa i Gleba. W całości (!) zaprojektował ją Jerzy Nowosielski, który dostosował niewielkie pomieszczenie w oficynie (ok. 34 m2 ) do wymogów liturgicznych Kościoła wschodniego, a na ścianach koloru ciemnego indygo zawiesił 14 namalowanych przez siebie ikon.

Jak pisze znawczyni twórczości Nowosielskiego Krystyna Czerni, kaplica była „jednym z najpiękniejszych współczesnych wnętrz sakralnych w Polsce”, a jej – gruntownie przemyślane przez artystę, przywołujące atmosferę katakumb – wnętrze „sprzyjało skupieniu i kontemplacji”.

Opinię tę podzielają ci, którzy się tutaj modlili: „Trzeba tu przyjść, siąść, zatopić się w te granaty, spojrzeć na te jaskrawe ikony, które wynurzają się z cienia. (…) To stwarza nastrój – tam naprawdę, nic innego, tylko się modlić! Tak to działa na wiernych” (Jan Pawlicki; cyt. za: K. Czerni, Nowosielski w Małopolsce. Sztuka sakralna).

Kaplica św. Borysa i Gleba, formalnie greckokatolicka, funkcjonowała jednak poza strukturami kościelnymi – i dzięki temu sprzyjała przekraczaniu rozmaitych konfesyjnych barier. Jej poświęcenia (w 1995 r.) dokonali duchowni trzech Kościołów: kard. Franciszek Macharski (rzymski katolik), bp Jan Martyniak (grekokatolik) i proboszcz krakowskiej parafii prawosławnej ks. Witold Maksymowicz. A przecież Kościół prawosławny w Polsce (i nie tylko tutaj) nie utrzymuje żadnych relacji z grekokatolikami (i vice versa), zaś każda wspólna obecność przedstawicieli obu tych wyznań jest wydarzeniem, którego wagi nie sposób przecenić. Tutaj jednak okazało się to możliwe.

Znaczenie tego miejsca dla pojednania polsko-ukraińskiego, dla dialogu i symbolicznej obecności wschodniego chrześcijaństwa w samym centrum Krakowa docenił również papież Jan Paweł II, który w 1997 r. odwiedził tę kaplicę i się w niej modlił. Jak mówił potem główny organizator papieskiej pielgrzymki bp Jan Chrapek: wizyta Jana Pawła II w Fundacji św. Włodzimierza (i w funkcjonującej tam kaplicy) pokazywała,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tu mówi Ukraina