Subskrybuj
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"

Między żarłokami

Życie profesjonalnego i oddanego sprawie smakosza nie jest łatwe. Przekonuje o tym książka (i los) A.J. Lieblinga, redaktora „The New Yorkera”.

Podstawą bytu zjadacza jest oczywiście dobry apetyt, który pozwala na regularne ćwiczenie kubków smakowych podczas obiadu i kolacji („W tym fachu każdy dzień daje tylko dwie szanse pracy w terenie i nie można ich zmarnować”). Drugim elementem jest pewna suma pieniędzy – nie za wielka, bo bogaczom łatwo grozi rutyna. Szczęśliwie Liebling spełniał oba te warunki, gdy jako student z Ameryki przyjechał w połowie lat 20. do Paryża. Później wracał tam co jakiś czas, składając w swoich kolejnych tekstach hołd francuskim restauracjom.

Zjadaczom amatorom może się zakręcić w głowie od wielości nieznanych nazw – dowiadujemy się więc, czym są „ślimaki na nocnikach” albo „pływające wyspy ciotki Marii” (zaznaczę dla porządku, że po francusku te nazwy brzmią znacznie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mądrość ciała