Stacja: Literatura to miejsce na opowiadania i eseje literackie. Zatrzymujemy się tu dla tych tekstów. Ciekawią nas jednak także ich twórcy, sposób, w jaki pracują, i jak myślą o literaturze, dlatego zadajemy im kilka pytań.
Czego szukasz w literaturze?
Wszystkiego, czego unikam w życiu pozaksiążkowym – wstrząsu, zachłyśnięcia, ale też dużej intensywności, zassania przez fabułę. Nie czytam książek epatujących przemocą, a jeśli muszę, „przewijam” sceny. Rzadko zdarza się, żeby drobiazgowe opisy okrucieństwa lub przemocy były w danej historii niezbędne. Może to kwestia literackich nawyków, może literatury, którą się zajmuję zawodowo. Wolę niedopowiedzenie niż taniość szybkiego efektu grozy.
W jaki sposób pracujesz?
Słyszałam wiele razy od osób piszących zawodowo, że nie wolno przestawać, że trzeba trzymać się rutyny, siadać, choćby po jedno dobre zdanie, że najszybciej rozleniwiają puste dni bez obowiązkowego czasu na pracę, lecz nie jest mi łatwo codziennie uruchamiać machinę. Pracuję zrywami. Kiedy tekst już się wylewa, powstaje w błyskawicznym tempie. Pisze się, oczywiście, sam, często mam wrażenie, że służę tylko do tego, by coś dawno gotowego trafiło na papier. To pewnie to prastare coś na „d”.
Co najchętniej czytasz?
Najchętniej poezję, teorię opery, literaturę Europy Środkowo-Wschodniej, cały wszechświat ibero, oczywiście literaturę węgierską, żydowską (bardzo szeroko…