Nie były tylko posłankami. Jako pierwsze szmuglowały broń, granaty, amunicję”. Niektóre tej broni używały, wykonując wyroki na SS-manach. Te o „aryjskim” wyglądzie wielokrotnie opuszczały teren getta, m.in. znajdując schronienie dla swoich współtowarzyszy i współtowarzyszek. Należały do syjonistycznej Ha-Szomer ha-Cair, PPR-u albo do Bundu. Nieraz światopoglądowo dzieliło je bardzo wiele, jednak łączył wspólny cel: nie poddać się bez walki.
Kwestia charakteru. Bojowniczki z getta warszawskiego to książka zbierająca historie kobiet decydujących się na czynny opór – jedne z nich mają w Izraelu swoje ulice, jak Cywia Lubetkin, a inne do tej pory „nie występowały w napisach końcowych”. Jak opisywana przez Agnieszkę Glińską Marysia Warman, która…