Końce światów, które są naszym udziałem: wojny, katastrofy humanitarne, turbokapitalizm, katastrofa klimatyczna, kobietobójstwo, śmierć najbliższych, uniemożliwiają pisanie wypełniające luki jednoznacznymi odpowiedziami.
Fiedorczuk interesuje to, co wspólne, ale też miejsca przejścia. Jest Dom Oriona powieścią przeciwgraniczną, nie tylko dosłownie politycznie; „jesteś zrobiona z gwiazd”, mówi przecież Lou do Elizy, swojej przyjaciółki i narratorki książki. Płynność kształtuje rzeczywistość, a nowe technologie wspierają Elizę w jej odkrywaniu. Dzięki mapom elektronicznym przemieszcza się, prowadząc za sobą czytającą, podpowiadając tryb lektury na podobieństwo „gry w klasy”. Nomadka porusza się też w czasie, by uświadomić sobie, że składa się z przeszłych form życia.
Nomadyzm w Domu… niejedno…