Subskrybuj
Janusz Poniewierski
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.

Kalendarz i religia

„Tylko wolny człowiek może się kierować swoim kalendarzem. Niewolnik musi być posłuszny kalendarzowi swego pana”

„Czas jest ważniejszy niż przestrzeń” – lubi powtarzać papież Franciszek. Zasadę tę dobrze rozumieją religijni Żydzi, którzy ogromną wagę przywiązują do uświęcania czasu. Nie przypadkiem – powiada Konstanty Gebert – „pierwsze przykazanie dane Izraelowi jako narodowi wiąże się z przestrzeganiem ustanowionego przez Pana kalendarza” (por. Wj 12, 1–2).

Faktycznie, kalendarz pełni istotną funkcję w żydowskim życiu religijnym. Ostatnie prawie dwa tysiące lat pokazały, że jest ważniejszy nawet od Świątyni. Ta od dawna już nie istnieje, a przecież wciąż obchodzone są szabaty, święta i lata zwane jubileuszowymi.

Jest w tym kalendarzu jakieś dziwne dostojeństwo, tak jakby przetrwała w nim pamięć słów i czynów Boga wypowiedzianych i dokonanych, według Tory, w czwartym dniu stworzenia, kiedy to zaistniały „światła na sklepieniu nieba, żeby oddzielały dzień od nocy i by były wyznacznikami świąt, dni i lat” (Rdz 1, 14; tłum. S. Pecaric i E. Gordon), aby możliwe było mierzenie czasu.

Co ciekawe, w kalendarzu żydowskim za początek rachuby czasu przyjmuje się właśnie stworzenie świata (albo – jak sugerują niektórzy mędrcy – stworzenie człowieka).

Rabini, dokonując żmudnych obliczeń i kierując się wskazówkami zawartymi w Torze, od dawna próbowali ustalić dokładną datę aktu stworzenia i w końcu przyjęli, że dokonał się on jesienią 3761 r. p.n.e. Obecnie, od października 2024 r., trwa zatem rok 5785, a Żydzi – bez względu na ich osobiste przekonania i wiedzę na temat rzeczywistego wieku wszechświata – powszechnie akceptują ten system datowania jako znak przywiązania do tradycji czy też (głębiej) zakorzenienia w Torze. Jak pisze polski Żyd, filozof, Stanisław Krajewski, ta umowna liczba (5785), mając się nijak do tego, co mówią nauki przyrodnicze, „wyraża nasze związki ze światem i jego Stwórcą. I naszą odpowiedzialność”.

Ażeby zrozumieć specyfikę żydowskiego kalendarza i dostrzec to, co go różni od używanego przez nas kalendarza gregoriańskiego, sięgam do Encyklopedii tradycji i legend żydowskichAlana Untermana i czytam, że rok „składa się z dwunastu miesięcy księżycowych osadzonych w systemie roku słonecznego” (wyróżnienia moje), co oznacza, że miesiące oblicza…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dotknij mnie