Subskrybuj
Barka i statek do zbioru ostryg zacumowane przy oceanicznej farmie na wybrzeżu miasta Tongyeong (południowy kraniec Korei Południowej). Bojki wyznaczają miejsca, gdzie na specjalnych pergolach zanurzonych w wodzie rosną ostrygi fot. SeongJoon Cho/Bloomberg/Getty
Fotograf specjalizujący się w fotografii lotniczej i z wykorzystaniem dronów. Jego zdjęcia pojawiały się na łamach m.in. „Wall Street Journal”, „New York Timesa” i „National Geographic”, obecnie związany z agencją Bloomberg. Mieszka w Seulu

Królestwo Ostryg

O ile w innych częściach świata ostrygi są produktem luksusowym, o tyle w Korei w okresie zimowych zbiorów (od października do marca) stają się powszechnie dostępne.

Stanowią ważną część tamtejszej kuchni – łączy się je z ryżem i kimchi, dodaje do zup i owsianki, spożywa grillowane i na surowo. Jedna ostryga to koszt ok. 300–500 wonów (ok. 1 zł) – kilkukrotnie mniej niż w Stanach Zjednoczonych czy Europie. Korea Południowa jest obecnie trzecim eksporterem ostryg na świecie (po Francji i Chinach), w kraju zbiera się 300 tys. ton tych owoców morza rocznie. Według planów Ministerstwa Oceanów i Rybołówstwa do 2030 r. Korea ma zająć najwyższe miejsce podium. W przeszłości dziko żyjące ostrygi były odławiane przez rybaków, dziś hodowane są przede wszystkim na potężnych farmach oceanicznych, a następnie zbierane, ręcznie otwierane i sortowane. Koreańskie władze planują nie tylko zwiększanie zbiorów, ale także postępującą automatyzację całego procesu – tworzenie taśm produkcyjnych, samosterownych myjek i sorterów. Chcą także w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak smakuje życie w Korei