Wieczorem, 2 maja, w miasteczka i osady w delcie Irawadi, w Dolnej Birmie, uderzył cyklon Nargis (,,Żonkil”). Później przez całą noc, niemal z metodyczną dokładnością, pustoszył on resztę południowo-birmańskiego wybrzeża, nie oszczędzając największego miasta kraju - Rangunu.
W pierwszej, najgroźniejszej (i – jak się miało okazać – najtragiczniejszej w skutkach) fazie wiatr osiągał prędkość ponad 200 kilometrów na godzinę. Wątłe, bambusowe szkielety domów, w których mieszkała większość rolników i rybaków zamieszkujących deltę, nie stanowiły żadnego zabezpieczenia…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Świat patrzy na Chiny