Subskrybuj
Dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Od początku europejskiego kryzysu migracyjnego w 2014 r. zajmuje się głównie tematyką związaną z uchodźcami i migrantami. W latach 2005–2010 redaktor miesięcznika „Znak”.

ONZ, polityka i prawa człowieka

Trudno oprzeć się wrażeniu, że do listy tradycyjnych czynników, które mają wpływ na sytuację poszanowania praw człowieka w świecie, takich jak konflikty etniczne i religijne lub interesy państw trzecich, doszły w ostatnim czasie zjawiska nowe: problem tak zwanych państw upadłych, terroryzm w skali dotąd niespotykanej. Czy dostrzega Pan takie fenomeny na pograniczu polityki międzynarodowej i ochrony praw człowieka, które są charakterystyczne dla ostatnich kilku, kilkunastu lat?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że do listy tradycyjnych czynników, które mają wpływ na sytuację poszanowania praw człowieka w świecie, takich jak konflikty etniczne i religijne lub interesy państw trzecich, doszły w ostatnim czasie zjawiska nowe: problem tak zwanych państw upadłych, terroryzm w skali dotąd niespotykanej. Czy dostrzega Pan takie fenomeny na pograniczu polityki międzynarodowej i ochrony praw człowieka, które są charakterystyczne dla ostatnich kilku, kilkunastu lat? Na początku lat 90. świat zaczął się zmieniać w sposób bardzo obiecujący. Panował wówczas ogromny optymizm w kwestii upowszechniania praw człowieka poza zachodnim obszarem kulturowym. Przedtem, główną przeszkodą miał być blok komunistyczny, za którego plecami chowały się niektóre kraje Trzeciego Świata. To wszystko runęło: prezydent Jimmy Carter trafił w dziesiątkę swoją kampanią na rzecz praw człowieka. Przy pomocy kilku zaledwie przemówień zepchnął komunizm do głębokiej defensywy. Ten, w warstwie ideologicznej, nigdy już się nie odrodził. Uznano więc, że wraz z upadkiem żelaznej kurtyny rozpocznie się nowy etap w dziejach rozprzestrzeniania się praw człowieka. Szybko przyjęto kilka ważnych dokumentów: na spotkaniu KBWE w Moskwie, w którym brałem udział, przyjęto klauzulę, iż prawa człowieka „są przedmiotem uzasadnionej troski wszystkich państw członkowskich KBWE”. Później ta zasada została przeniesiona na szczebel uniwersalny: taki sam zapis znalazł się w Deklaracji Wiedeńskiej oraz Programie Działania – dokumentach przyjętych na zakończenie II Światowej Konferencji Praw Człowieka w 1993 roku. Prawa człowieka były ważnym tematem podczas wszelkiego rodzaju rozmów i spotkań. Na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych trwała nieustająca kampania na ich rzecz. Ogromną, pozytywną rolę odegrali Amerykanie: administracja Billa Clintona była wyjątkowo uwrażliwiona na te zagadnienia. Stany Zjednoczone i Europa Zachodnia…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Prawa człowieka. Zawieszone do odwołania?